(tekst z przymrużeniem oka ;) )
Jeśli szanowny zadek domaga się wytchnienia, a stopy marzą o czymś cieplejszym niż poranna rosa (chyba że ktoś ma naprawdę gorące stopy, ale to inna historia i pewnie wymagałaby wizyty u specjalisty od przedziwnych przypadłości), to mam dla was wieści prosto z Węgier, a konkretnie z Lipót.
Nie, to nie wazelina w płynie, choć efekt na skórze może być podobnie gładki. Mowa o basenach termalnych, gdzie woda, podobno, wyciąga z człowieka wszelkie paskudztwa, a przynajmniej te reumatyczne i pokonferencyjne.
I teraz najlepsze, żeby nie było, że człowiek musi się martwić o prowiant niczym goblin na wyprawie – rzucają do tego pakiet All Inclusive! Tak jest, All Inclusive. To znaczy, że jedzenia i picia będzie pod dostatkiem, pewnie nawet więcej, niż rozsądek nakazuje, ale od kiedy to rozsądek rządzi na wakacjach, prawda?
Zapraszamy:
https://familytour.pl/wegry-all-inclusve-zdrowy-wypoczynek-lipot-orchidea.html































